Halo Portrety

 

„Halo portrety” to malarsko-literackie spojrzenie na sylwetki kupców z gdyńskiej Hali Targowej. Inauguracja interdyscyplinarnego projektu malarza Dawida Wojtalewicza i dziennikarki Aleksandry Boćkowskiej.

  • Koordynatorem projektu jest stow. Hallo Kultura,
  • Agencja Rozwoju Gdyni jest współorganizatorem wydarzenia, a także partnerem merytorycznym
  • Autorzy - Dawid Wojtalewicz - autorskie portrety kupców oraz Aleksandra Boćkowska - autorka tekstów, opisów. 
  • oraz fotografie na stronie Małgorzata Szura-Piwnik

 

Halo Portrety to rozgrywający się w przestrzeni Hal Targowych w Gdyni  multimedialny projekt, który opowiada historie 12 kupców związanych – czasem od pokoleń czasem efemerycznie – z Halami. Artysta Dawid Wojtalewicz skonstruował specjalny malarski pojazd-pracownię i przez kilka tygodni odwiedzał swoich bohaterów i bohaterki, by portretować ich przy pracy. Jako podobrazie wykorzystał ceramiczne kafelki o rozmiarze 20x20 cm. To nawiązanie do zabytkowej posadzki Hali Łukowej i dekoracji większości stoisk w starych Halach.Historia Hal Targowych w Gdyni sięga końca lat 30. XX wieku. W PRL Hale cieszyły się ogólnopolską sławą miejsca, gdzie można kupić wszystko, czego brakowało w powszechnym handlu. Dziś ciągle są jednym z najważniejszych dla Gdyni miejsc. Kilkuset pracujących tu kupców sprzedaje, oczywiście, owoce, warzywa, kwiaty, mięso i ryby, ale też rzemieślnicze sery, nietuzinkowe książki dla dzieci i tysiąc innych drobiazgów.Projekt Halo Portrety to opowieść o różnorodności Hal. Przed sztalugami Dawida Wojtalewicza – poza znanymi bywalcom sprzedawcami chleba, sera, owoców i mięsa, stanęły między innymi tutejsze krawcowe, miejscowy barista, księgarka ze sklepu Mam Pomysł Na, czy właściciel sklepu z akcesoriami dla wędkarzy.– Mnie ten fyrtel pasuje. W zimie nie pada, w lecie jest w sam raz. Nie ma zgiełku, mogę się skupić na pracy – mówi Waldemar Pietrzak, który od 1993 roku sprzedaje i naprawia akcesoria dla wędkarzy.„Jadzia i Ewa to na Hali instytucja. […] Obie trafiły na Halę w wyniku życiowych zawirowań. Jadwiga Mielicka w 2001 roku, Ewa Jaworska rok później. Jadwiga jest impulsywna, żartuje bez cenzury i dosadnie się wkurza. Ewa wydaje się oazą spokoju. Prawdopodobnie różnica charakterów pozwala im zgodnie funkcjonować przez tyle lat od rana do wieczora” – o wesołych krawcowych urzędujących w podziemiu Hali opowiada wielu bohaterek wystawy „Halo Portrety”.

Historie kupców spisała dziennikarka i reporterka Aleksandra Boćkowska, autorka m.in. książki „Księżyc z peweksu. O luksusie w PRL”, w której Gdyni poświęca długi rozdział.

Portrety autorstwa Dawida Wojtalewicza wiszą na filarach w Hali Łukowej. Towarzyszące im opisy bohaterek i bohaterów to jedynie zapowiedź historii. Żeby poznać całe, wystarczy zeskanować kod QR.Organizatorami wydarzenia są stowarzyszenie Halo Kultura i Agencja Rozwoju Gdyni

 

Link do opisów sylwetek kupców: 

 

https://arg.gdynia.pl/wystawa.html

 

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador